Dziś mam dla Was prosty przepis na pyszne krokiety z farszem z kapusty kiszonej. Mam nadzieję, że to danie uszczęśliwi Wasze kubki smakowe:)
PRZEPIS NA KROKIETY Z KAPUSTĄ KISZONĄ:
Składniki:
-Naleśniki (Ja robię naleśniki z mąki, jajka i wody. Naleśniki na krokiety robię troszkę grubsze, bo takie prawie przezroczyste mogą przysparzać problemów przy zawijaniu farszu.)
-Farsz ( kapusta kiszona i cebula)
-Panierka (jajko i bułka tarta)
Kapustę kiszoną kroimy, jeśli mamy bardzo długą i na drobno siekamy cebulkę. Całość podsmażamy na maśle do względnej miękkości. Jeśli kapusta jest dość sucha, to podlewamy troszeczkę wodą, żeby się nam nie zrobiły suche wióry.
Nakładamy farsz do naszych naleśników i formujemy krokiety. Najpierw zawijamy krawędź dolną i górną, a później krawędź prawą i lewą. Zawijamy dość ściśle, aby nasze krokiety się nie rozłaziły.
Krokiety moczymy w roztrzepanym jajku i obtaczamy w bułce tartej. Następnie smażymy na oleju, aż panierka zrobi się złota.
Gotowe:)
Wypróbujecie ten prosty przepis? W tym przypadku nie potrzeba żadnych przypraw, aby całkowicie odpłynąć do krainy smaku:)
εїз εїз εїз εїз εїз εїз εїз εїз εїз εїз εїз εїз
Jesteśmy częścią całości i tak jak kosmos składamy się z energii. Wszystko zbudowane jest z atomów i Ty i ja, kwiaty i mruczące koty i moje nowe dziergadło...:)
Kto zgadnie, co to będzie?:))
Ja długo nie mogłam się zdecydować, bo w ręce wpadła mi czysta wełna. Jest mięciutka, lekko gryząca i bardzo cieplutka.Super jest też to, że nie będzie się bobić. Jestem wniebowzięta, bo nie często mogę zatopić szydełko w takim rarytasku:)
Wełny jest sporo, za oknem chłodno i wełna cudownie śmiga między palcami. W przerwach od szydełkowania przerabiam motki na kłębki i dziko się cieszę:)
Mam nadzieję, że wyrobię się z dzierganiem zanim zrobi się bardzo zimno, bo robótka będzie mieć charakter użytkowy:) Domyślacie się już?:))
Życzę Wam Kochani wszystkiego dobrego. Niech niesie Was fala miłości do siebie i do świata. Wszyscy jesteśmy utkani z tej samej nici:)
Buziaki!:))
PEACE
Que rico, rico.. me encanta tu blog. Un fuerte abrazo amiga.
OdpowiedzUsuńHola amiga and thank you:) I love the crunchiness from the crumbs:) Un fuerte abrazo to you too!:) Have a great evening:)
UsuńОчень интересная начинка с квашеной капустой!
OdpowiedzUsuńспасибо:) It tastes heavenly and all that with no spices at all. I like these croquettes a lot. I'm a great fan of cabbage:)
UsuńHugs!:))
Pycha na pewno zrobię !!
OdpowiedzUsuńSuper:) Bardzo polecam i ślę uściski:))
UsuńO matko, jakie pyszności! Uwielbiam! Nie ma to jak naoglądać się takich zdjęć o północy;)
OdpowiedzUsuńHihi, ja też właśnie lubię i ta chrupiąca panierka, to jest to:)) Ja właśnie jem kolację:)
UsuńBuziaki!:))
I had some of these this past summer when I was in Poland. :) This recipe looks great. I have never made any Polish food- but my mother-in-law is from Poland so I am lucky to get some homemade Polish treats. Thanks for sharing!
OdpowiedzUsuńCool:) I think in the ones you had could had been some mushrooms too, but these are very tasty too:) Say "pozdrowienia" to your mother-in-law:)) This is very nice that you enjoy Polish food. I love to try different cuisines too:)
UsuńHugs!:))
Uwielbiam każde krokiety. Ja dodaję do kapusty jeszcze namoczonych grzybków i cebulkę. Czy to jest ten sławetny sweter? Z wełny będzie ciepły. A może kocyk. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńPS grzeją już u Ciebie?
Ja tak samo:) Bardzo bym chciała dorwać tu jakieś mleko, z którego dałoby radę zrobić biały ser, oj taaakkk....byłyby krokiety na słodko:) Hihi, to będzie właśnie jedna z tych rzeczy, które podejrzewasz:))
UsuńBuziaki!:))
PS. Już grzeją, ale powiem Ci, że akurat się ociepliło na dworze:D
Uwielbiam krokiety a jak są z kapustą kiszoną to już w ogóle :) Przepis do zapamiętania :)
OdpowiedzUsuńA co do dziergadełka to obstawiam sweterek albo sukienka :D
Super, ja też bardzo lubię, bo są takie chrupiące i w ogóle i nie są trudne do zrobienia:) Super, że Ci się przyda przepis. Hihi, obstawiłaś dwie rzeczy i jedna z nich, to jest właśnie to, co robię:))
UsuńBuziaki!:))
Kurcze, ależ sobie zagwozdkę zrobiłam ;)
UsuńStrzelam...sukienka :D
:D Właśnie wrzuciłam rozwiązanie.
UsuńBuziaki!:))
Must have a lovely taste) I think I can try soemthing like this, when I will be visiting my vegetarian friend)
OdpowiedzUsuńThey are truly great and the taste is very rich despite of small amount of ingredients needed. I hope you and your friend will like them:)
UsuńHugs!:))
Mnie by na pewno uszczęśliwiły takie krokiety, najbardziej właśnie z kapustą!
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że robisz z wełenki chustę, cieplutką i śliczną:))
Och tak, mnie bardzo uszczęśliwiły i tylko coś szybko się zjadły:D Ha, to nie będzie chusta, ale jesteś dość blisko:)
UsuńBuziaki!:))
hm.... moze jakas nażutka albo ponczo :)
OdpowiedzUsuńJak by to skombinować razem, to jest ciepło:) Zdecydowanie chodzi o coś do ubrania:)
UsuńBuziaki!:))
Może kocyk?
OdpowiedzUsuńW sam raz na zimowe wieczory :)
Krokiety uwielbiam choć rzadko robię.
A jak robię to z pieczarkami.
A poza tym to ty wiesz jak mi smaka narobić.
Ostatnio przez Ciebie cały czas wcinałam na śniadanie czy kolację jaja sadzone :)
Pozdrawiam cieplutko
To coś mniej pracochłonnego, ale też będzie można się tym owinąć:)) Bardzo lubię krokietową wersję z pieczarkami. Hihi,ja teżnie tak dawno uraczyłam się sadzonym na kolację:D
UsuńUściski!:))
Twoje krokiety mi przypomniały, że miałam dzisiaj jeść placki ziemniaczane :)
OdpowiedzUsuńMniam! Uwielbiam placki ziemniaczane. Zwykle jem ze śmietanką i cukrem:)
UsuńPozdrowienia!:))
ooo Ty jakoś inaczej te swoje krokieciki składasz, prościej.. a kształt też fajny. mnie zawsze to zwijanie zniechęcało, ale może jak wypróbuję Twoją metodę to częściej u nas krokiety będą ;)
OdpowiedzUsuńTak możesz śmiało zwijać, na bank się nie rozlecą i szybciutko pójdzie:) Szczerze mówiąc, to nawet nie wiem, jak inaczej zwijać krokiety i jestem ciekawa właśnie tej innej metody:)
UsuńPozdrowienia!:))
Zrobiłaś mi wielkiego smaka na te krokiety. Ciekawe czy też tak dobrze smakują, jak moje z pieczarkami?
UsuńO i u mnie dziś krokiety tylko jeszcze z pieczarką ;) Ciepło powiadasz bo mi po głowie to sweterek chodzi ale może to być i chusta milusia ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Z pieczarką też są pyszne:) Ja nie tak dawno na obiad robiłam sosik grzybowy, ale miałam tylko grzybki ze słoika:) Dobrze zgadłaś, to jest właśnie jedna z tych rzeczy, które wymieniłaś:)
UsuńPozdrowienia!:))
Zjadłabym takie krokiety. Teraz żałuję, że nie chciało mi się kisić kapusty...
OdpowiedzUsuńCzy to będzie pokrowiec na fotel?
Bardzo się cieszę i polecam:) Może jeszcze znajdziesz kapustę?:)
UsuńTo nie będzie pokrowiec na fotel, ale można by to nazwać pokrowcem na człowieka:D
Uściski!:))
It looks so delicious. :)
OdpowiedzUsuńThank you:)) Hugs!:))
UsuńJa robię krokiety z pieczarkami. Chętnie wypróbuję Twoją wersję :)
OdpowiedzUsuńZ pieczarkami też bardzo lubię:)
UsuńPozdrowienia!:))
Do farszu dodaję jeszcze pieczarki, mega pyszne :)
OdpowiedzUsuńTeż je strasznie chętnie wcinam w pieczarkowej wersji:)
UsuńBuziaki!:))
krokiety lubię wręcz ogromnie - a z kapustą
OdpowiedzUsuńczy z grzybkami bądź choćby z pieczarkami
i mogłabym co drugi dzień :)))
a takie podsmażane na drugi dzień? pychota!!!
Ja tak samo:) Hihi, zgadzam się, że można na okrągło:))
UsuńBuziaki!:))
chusta bądź poncho?
OdpowiedzUsuńWłaśnie wrzuciłam rozwiązanie i gdyby połączyć poncho z chustą i dodać trochę ze swetra, to trafiłaś:)
UsuńO jedzeniu nie będę się wypowiadać, bo zgłodnieję:) a tu pora raczej pokolacyjna. Też mam ostatnio fazę na szydełkowanie:) a taka mięciutka ciepła, wełenka na szydełku to sama rozkosz;) Czekam na efekty i pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń:D Ja już też po kolacji, ale coś mnie ciągnie w stronę lodówki:)) Już właśnie skończyłam, sfotografowałam i opisałam:)
UsuńMiłego robótkowania, buziaki!:))
Zgłodniałam na noc! Ja dziś próbowałam stworzyć zupę z dyni, ale szału nie było.
OdpowiedzUsuń:P Ja ostatnio szukałam dyni, ale akurat nie było i jakoś mi dyniowa zupka przeszła koło nosa.
UsuńUściski!:))