Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Burgundia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Burgundia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 listopada 2014

Widoczki z Burgundii: Mavilly- Mandelot i okolice

Witajcie po długawej przerwie:) Chciałabym, aby moja nieobecność była wywołana wielodniowym pobytem w Burgundii, ale tam dane mi było spędzić jedynie weekend. Kolejne dni balowałam chora w łóżku:P
Cały czas jeszcze dochodzę do siebie, a do tego walczę z bólem ósemki, którą muszę w końcu usunąć. Nie mogę się w ogóle zbytnio skupić na niczym, ponieważ praktycznie nie śpię przez to przeklęte zębisko i jestem trochę zakręcona. Wyobraźcie sobie, że jak dolny ząb mądrości się buntuje, to boli praktycznie pół dolnej szczęki i pół górnej, a do tego ucho i połowa szyi o.O Ja na nieszczęście mam jeszcze jeden z górnych zębów wrośnięty w zatokę i przy moich zatokach, to niestety również boli.... No to sobie ponarzekałam, a teraz do rzeczy:)))

Weekend w Burgundii spędziłam miło, w liczącym niewiele ponad stu mieszkańców, miasteczku Mavilly- Mandelot.
Wybraliśmy się z rodziną mojego lubego i ja po raz pierwszy zobaczyć mogłam uprawy winogron,od których roi się w całej Burgundii. Po prostu gdzie nie spojrzeć, tam winogrona i nic dziwnego w końcu, bo klimat regionu nadaje się do tego typu upraw idealnie.





































Mavilly- Mandelot zachwyciło mnie widokami i spokojną, nieco leniwą atmosferą i pstrykałam zdjęcia jak opętana:)