Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historyjka laleczki Oczynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historyjka laleczki Oczynki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Laleczka Oczynka - szydełkowe narodziny

Różowe Flamingi postanowiły powołać do życia istotę zupełnie do nich niepodobną. W końcu w Niewielkim Wymiarze wszystko jest inne od całej reszty i nawet w całej reszcie nie ma dwóch jednakowych Niewielkowymiarowian.
Trzepocząc skrzydłami i kłapiąc dziobami, Flamingi doszły do wniosku, że szpule nici staną się Oczynką.

Pętelka za pętelką, najpierw powstała niewielka główka, a następnie, obute w szare kozaczki nóżki i reszka ciałka, zwieńczona pięciopalczastymi rączkami.

Wystarczyła zaledwie odrobina czarodziejskiego pyłku, aby Oczynka otworzyła oczy i po raz pierwszy ujrzała świat. Rozejrzawszy się wkoło, ziewnęła przeciągle i uśmiechnęła się wesoło. Flamingi z dumy nastroszyły piórka i powitały laleczkę w Niewielkim Wymiarze.
Oczynka także próbowała powitalnego stroszenia, ale szybko zauważyła, że jest całkiem nieopierzona, a próba stroszenia bujnej czupryny spełzła na niczym.
'Wszyscy jesteśmy inni'- powiedział jeden z Flamingów.
'Nawet my Flamingi, nie jesteśmy jednakowe'- dodał drugi, wskazując dziobkiem wymownie na różnice w upierzeniu i wzroście.
Oczynka podrapała się w głowę, wciąż nie mogąc do końca poukładać faktów.
'Czy to znaczy, że ja nigdy nie będę mieć skrzydeł, ani piór, ani dziobka?'-zapytała z lekką obawą.
'To znaczy, że każdy z nas inaczej idzie przez życie'-pospieszył z odpowiedzią Flaming
'Twoja droga właśnie się zaczyna'- Pozostałe Flamingi zaczęły śpiewnie powtarzać to jedno zdanie. Najpierw powoli, a później coraz szybciej i szybciej. Oczynka po raz pierwszy poczuła bicie serca wewnątrz szydełkowej piersi.
Wzrok lali spoczął na, okrytych czerwonym dywanem schodach i postanowiła wspiąć się na sam ich szczyt. Flamingi wzbiły się w powietrze i już po chwili wszyscy spotkali się przed zielonymi drzwiami o złotych klamkach. Klamki wyglądały bardzo zachęcająco. Zanim jednak Oczynka chwyciła za nie, postanowiła zadać Flamingom jeszcze kilak pytań.
'Czy być innym to dobra rzecz? Czy to znaczy, że jedni mają łatwiej, a drudzy trudniej? Czy nie lepiej, gdybyśmy wszyscy byli tacy sami?'
'Nawet gdybyśmy upodobnili się do siebie od zewnątrz, to wewnątrz różnilibyśmy się nadal i...'-Nagle drzwi zatrzęsły się w zawiasach i otworzyły z hukiem, a silny powiew wiatru przepchnął Oczynkę za próg, wprost na drugą stronę. Nie było już Flamingów, które zdawały się wiedzieć bardzo dużo na temat życia i  Oczynka ruszyła w nieznane, wiedząc tylko, że na całym świecie nie spotka nigdy identycznej lali.

♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥

A Wy jak myślicie? Czy byłoby lepiej, gdybyśmy wszyscy byli tacy sami?

♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥


Ciałko szydełkowej lalki powstało z kordonka (szydełka: 1.5 i 1.25mm).

Oczy laleczki wyszydełkowałam cieniusieńkim szydełkiem (niestety antykiem bez jakiegokolwiek oznaczenia) przy użyciu nitki i również z nitki powstały włosy.

Włosy doczepiałam w trakcie szydełkowania głowy. Pracowałam metodą pentelkową, czyli dokładnie tak, jak doczepia się włosy lalkom Barbie. Strasznie dużo czasu zajęło wciąganie pasma za pasmem, ale udało się:) Kiedy już wszystkie włosy były doczepione, użyłam kleju, aby je zabezpieczyć. Teraz bez problemu Oczynkową czuprynkę można szczotkować:) Doczepianie włosów metodą pentelkową ma do siebie to, że jeśli jedno pasmo wypadnie, to całą reszta przestaje się trzymać. Dlatego naprawdę warto sięgnąć po klej.

Ubranko laleczki jest zrobione z wstążki i z kawałka koronkowej taśmy ozdobnej.
Nie jest to sukienka, a spódniczka i bluzka. Wstążkę najpierw obszyłam ściegiem kocykowym, a następnie zszyłam. Później obrobiłam półsłupkami nawijanymi i użyłam okrągłej gumki, aby ściągnąć talię. Koronkowy top jest zapinany z tyłu na dwa malutkie zatrzaski.

Sama lala jest malutka i najlepiej widać to na pierwszym z poniższych zdjęć gdzie prowadzę ją za rączki:) Na policzkach zrobiłam jej delikatne rumieńce i na zdjęciach są one słabiej widoczne niż w rzeczywistości,




































































Wykonanie Oczynki zajęło mi ponad tydzień, i powiem Wam, że kiedy już była prawie gotowa, bo jeszcze tylko robiłam jej uszy i naszywałam guziczki przy bucikach, to byłam bardzo szczęśliwa. Zdecydowanie najszybciej poszło szycie ubranka:)

Jak Wam się podoba ta nowa mieszkanka Niewielkiego Wymiaru?

♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥

Ściskam Was serdecznie!
PEACE