Jest to moja pierwsza lalka z ruchomymi stawami i nawet główka jej się rusza, co wprawia mnie w totalny zachwyt:)
Zrobienie lali i ubranka zajęło mi w sumie kilka dni i kiedy w końcu lala w pełnej krasie stanęła o o własnych siłach, to popędziła prosto na zieloną polankę.
Polanka pełna była wymyślonych rzeczy i lala ciekawie rozglądała się w koło. Dostrzegłszy, leżącą na wymyślonej trawie, małą, nieco sfatygowaną książeczkę, nabrała ochoty na czytanie.
Podniosła ją i przysiadła obok ogromnej szyszki. Kiedy zajrzała do środka książeczki, okazało się, iż ta jest całkowicie pusta. Nagle białe kartki głośno zaszeleściły na wymyślonym wietrze i spomiędzy nich wyskakiwać zaczęły historie. Laleczka, obdarzona niezwykłą wyobraźnią, przywołała do życia wymyślone smoki i elfy i stworzyła nawet odległe gwiazdy, pełne skarbów i przygód.
Przyjemnie jest marzyć, nawet jeśli jest się zrobionym z kordonku.
Marzenia zabrały szydełkową lalę w tam, gdzie żadna szydełkowa lala jeszcze nie była.
Podczas ekscytujących podróży szydełkowa lala znalazła szydełkowych przyjaciół, którzy podobnie jak i ona zrobieni byli z kordonku i chętnie, podobnie jak ona w poszukiwaniu wrażeń, wybierali się do świata wyobraźni.


