Moi kochani, mimo iż do sylwestra jeszcze dużo czasu zostało, to wykonałam na sobie makijaż, który uważam za raczej sylwestrowy lub też dość pełen rozmachu na co dzień.
Przy okazji wykonania tego makijażu chciała się z Wami podzielić pewnym moim mini sekrecikiem.
Pewnie niejeden raz zdarzyło się Wam kupić cienie, których kolor swoją witalnością powalał i w opakowaniu prezentował się bardzo soczyście. Kiedy jedna sobie nałożyłyście już ów cień na powieki, to okazywało się, że tracił on dużo koloru i był o wiele delikatniejszy. Co zrobić więc, aby kolor na powiekach był taki sam jak w opakowaniu?
Kiedy chcemy uzyskać kolor cieni taki jak w opakowaniu, to dobrze jest podłożyć pod niego na powieki jakieś płótno dla naszego koloru. Mogą być to specjalne kosmetyki lub...błyszczyk do ust na przykład:) Ja mam właśnie błyszczyk i stare, błyszczące cienie Golden Rose. Wszystko się trzyma:)
Pamiętajcie tylko żeby nie nawalić tony błyszczyku a jedynie mega delikatnie zrobić ciapka i rozetrzeć. Jeśli macie opadające łuki brwiowe, to tym bardziej nie szalejcie z błyszczykiem, bo cień z powieki rozmaśli się Wam na łuku brwiowym.
Ja już jestem gotowa na pląsy z elfami przy ognisku:)
Znacie sposób z błyszczykiem? Używacie same tej metody?:)
PEACE