sobota, 29 września 2018

Szydełkowy obrus + Włochaty wypoczynek

Witajcie kochani, Dziś mam w sumie wiele, ale jednak niewiele do pokazania...i po tym enigmatycznym wstępie już wyjaśniam, oto i obrus sześciokątny, który w końcu skończyłam i rozprasowałam . Jest duży, ale wzór się powtarza i stąd tylko jedno foto, a więc szału zdjęciowego nie ma:)
Obrus jest prezentem gwiazdkowym i mam nadzieję, że będzie się podobał nowej właścicielce:) Ja z pewnością na jakiś czas mam dość dużych projektów:D Uffff....

♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥
A tu moja wypoczywająca asystentka. Ułożona na swojej ulubionej piżamie i absolutnie nieskora do czegokolwiek poza leniwym nadzorem wzrokowym :)


 ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥     ♥
Ślę Wam buziaki i życzę miłego dnia!:)

PEACE

24 komentarze:

  1. Aż mnie ciarki przechodzą na myśl ile pracy kosztuje taki obrus. Wyszło pięknie, wielkie brawa cierpliwość do elementów. Kotki lubią takie ciepłe piżamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja Ci powie, że drugiego nie robię:D Dziękuję:)) Hihi, prawda, a piżamy lubią ciepłe kotki:D
      Buziaki!:))

      Usuń
  2. Coś fantastycznego wydziergałaś, obrus jest absolutnie przepiękny, ...ale wyobrażam sobie jak się napracowałaś! Jednak satysfakcja niesamowita i jaka radość z obdarowania kogoś takim cudem!

    Kochana Bastet na piżamce gotowa do rozpoczęcia jesiennej długiej drzemki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Długo się robił, ale w końcu dałam radę:) Właśnie nie mogę się doczekać, jak obdarowana otworzy paczkę:D
      Hehe, zdecydowany z niej śpioch, jak już się ułoży, to beton i tyle:)
      Buziaki!:))

      Usuń
  3. Jak piękna kotka co za oczy!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję imieniu Bastet:)
      Pozdrowienia!:))

      Usuń
  4. Napracowałaś się ale warto było:))obrus jest piękny:))asystentka urocza:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne te elementy obrusu, dają piękną całość. Kotka - pięknotka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A to panna wygodnicka, mięciutkiej piżamki się zachciewa :) Jak zrzucę zdjęcia, to zobaczysz, gdzie niemoja Pusia sypia ;)
    Podziwiam obrus, po pierwsze, że uwielbiam takie, a po drugie, że jestem kompletna noga w te klocki :) Miłej niedzieli. Głaski dla Bastet. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, jestem ciekawa, bo koty potrafią zadziwić!:))
      Dzięki:) Miłego wieczoru!:)) Buziaki i mruczaki!:))

      Usuń
  7. Wow świetna robota!!! Podoba mi sie motyw który przerabiałas :) ...tez mi sie marzy zrobienie obrusu... chociażby jednego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i życzę Ci weny obrusowej!:)
      Uściski!:))

      Usuń
  8. Piękny obrus, bardzo równy wzór, jestem pełna podziwu dla Twoich umiejętności i cierpliwości :)
    Bastet jest słodka, taka pluszowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Och, cierpliwości wymagał, to prawda:D Hihihi, słodka i coraz odważniejsza:)
      Buziaki!:))

      Usuń
  9. Obrus przepiękny! Duże projekty robię i robię, więc tym bardziej podziwiam Twoje cudo. Piżama kapitalna- cieplutka i te czerwone groszki po prostu super! U mnie koty nie mieszkają już w domu,ale kiedy Figa była takim kotem domowym, najchętniej układała się na mnie, gdy spałam na boku. To było dość męczące, bo ulegałam jej często, nie zmieniałam pozycji,a ona jednak przygniatała mnie swoim ciężarem i utrudniała wiercenie się w łóżku. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja go bardzo długo robiłam i później odłożyłam, bo nie miałam już siły wyprasować, ale w końcu się zebrałam:D Ooo, Bastet na boku też lubi i ja też ulegam:D
      Buziaki!:))

      Usuń
  10. Taka praca jest bardzo wyczerpująca, ale efekt przeszedł wszelkie wyobrażenia! Cudo!
    Kotka, jak widzę, dzielnie Ci towarzyszyła :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Oj dzielnie, normalnie gdyby miała przeciwstawne kciuki, to by pewnie sama poszydełkowała:)
      Buziaki!:))

      Usuń
  11. Chylę czoła przed taką ilością pracy. Wyszło zjawiskowo.
    Piosenka jest przyjemna. Nic nie kumam z francuskiego ale czasami posłucham Mirelle Mathieu. Takie wspomnienie mojej mamy, którą ją uwielbiała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Wiesz co, ja też ekspertem od fr nie jestem, ale lubię posłuchać i czasem mąż mi trochę potłumaczy, jak mam problem ze zrozumieniem:)

      Usuń
  12. Piękna ta Twoja kotka. Pamiętam kiedy pisałaś jaka była dzika na początku. A teraz jest taka wyluzowana, miziasta i spokojna. Cudowna. A obrusik naturalnie śliczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już teraz pełen luz ma ze mną, ale innych nadal się boi. Dziękuję:))

      Usuń