wtorek, 30 czerwca 2015

Szydełkowa kamizelka i Liv farmerka w Niewielkim Wymiarze

Wyobraźcie sobie, że w parę dni temu skończyłam pracę nad tuniką. Muszę teraz jedynie przeprać ją i będzie gotowa do noszenia. Jednak zamiast prania zajęłam się słodką lalką Liv. Od bardzo dawna marzyłam o jednej, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś znajdę ją w koszu z używanymi lalkami. W niedzielę wybrałam się na rynek z rupieciami i wygrzebałam tę bezwłosą piękność:) Była owinięta folią i wspaniałe ciałko z 14 punktami artykulacji skrywała pod przykurzoną sukienką i getrami. Miała nawet kapelusik:)

Chwyciłam cudną Liv z kosza i serce waliło mi jak oszalałe. Nie mogłam uwierzyć, że trzymam w rękach ten skarb. Głos uwiązł mi w gardle, gdy pytałam o cenę i okazało się, że za trzy Euro lalka Liv w pasiastej sukience i kapeluszu może być moja. Oczywiście nie zastanawiałam się ani sekundy:)

Lala na plecach ma napis: 2009 Spin Master Ltd. China, 01004SWMG, a ode mnie dostała imię Terra i nowe włosy.
Perukę zrobiłam z kordonka i włóczki i podoba mi się bardzo jej kolor oraz szalona objętość:) Terra też jest zadowolona z nowych włosów.






Terra w Niewielkim Wymiarze jest farmerką. Mieszka w lesie z dala od cywilizacji i uprawia przeróżne rodzaje roślin, a wśród nich niezwykle delikatne w smaku Guzikowce:)



















Postanowiłam, że Terra zachowa swoje oryginalne ubranka i pozbyłam się tylko getrów, które nie bardzo pasowały mi do jej farmerskiego oblicza:) Co powiecie na tą lalę? Czy wam też podoba się jej delikatna buzia?
Chciałam Wam jeszcze pokazać kamizelkę szydełkową, którą już jakiś czas temu zrobiłam, ale którą dopiero teraz noszę, bo w końcu zrobiła się odpowiednia pogoda:)



Wzór na szydełkową kamizelkę znajdziecie w gazetce Simply Crochet, w numerze 19 z 2014 roku.


Ciuszek szybko się robi i naprawdę warto dać mu szansę, nawet jeśli nie jest się wprawionym w szydełkowaniu ubrań.


Myślę, że taka luźna kamizelka z frędzlami to idealny projekt dla początkujących szydełkowiczów i również świetny dodatek do garderoby.



































Kamizelka jest bardzo wygodna i przewiewna i dobrze się nosi.













































































Nie obyło się bez małego kręcenia frędzelkami:D

Frędzle można sobie zrobić dowolnej długości i gęstości i ja na moich frędzlach dodatkowo zawiązałam supełki, aby się nić nie strzępiło.

Tu i ówdzie dodałam także koraliki dla ozdoby... Jak podoba się Wam ta kamizelka?
_    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _    _  

W ten upalny dzień życzę Wam Kochani wewnętrznej harmonii i relaksu.
PEACE

czwartek, 25 czerwca 2015

Prace szydełkowe w toku + Pyszne młode ziemniaczki w sosie śmietanowym

Witajcie:) Dzisiaj także siedzę przy robótce i powoli jest mego dzieła coraz więcej:)))  Dziergam, przymierzam i obmyślam i jestem już za pasem.

Fajnie robi się rzeczy tak po prostu bez żadnych opisów, bo można sobie do woli fantazjować.

Zdecydowałam ostatecznie, że sukienka przybierze formę tuniki. Ażur na bank nie pozwoliłby ciuszka nosić na gołe ciało...no chyba że po domu:) Mam takie jedne spodnie, które widzę pod spodem, a na górę coś się wymyśli. W sumie to nie mam żadnego większego planu, co do zestawu z tą moją szydełkową twórczością. Wszystko okaże się już kiedy tunika będzie skończona:)

Nie samym szydełkiem jednak człowiek żyje i oprócz diety kordonkowej wdrażam ziemniaczaną. Chciałam się dziś z Wami podzielić przepisem na młode ziemniaczki w sosie śmietanowym.



Ja moje ziemniaczki w sosie śmietanowym przybrałam pomidorkiem, korniszonami i plastrami awokado, ale oczywiście można jeść w innym zestawieniu.
Sos jest pyszny i potrzeba zaledwie kilku minut, aby go zrobić. Z wielką radością przedstawiam Wam ten eksperyment kulinarny i gorąco polecam:)


PRZEPIS NA SOS  ŚMIETANOWY DO MŁODYCH ZIEMNIAKÓW:

- ugotowane w mundurkach młode ziemniaczki
- cebula ze szczypiorem
- bazylia, sól, pieprz, czosnek granulowany (mały przetarty ząbek czosnku też się sprawdzi)
-śmietana 30% (2 czubate łyżki)
-szczodra łyżka masła

Kroimy cebulkę i szczypior na talarki. W garnuszku rozpuszczamy masło i podsmażamy na nim cebulkę do względnej miękkości.
Wyłączamy płomień i dodajemy śmietanę. Mieszamy dokładnie, aby śmietana się nie zważyła i dodajemy szczyptę czosnku, bazylii, soli i pieprzu. Włączamy malutki gaz i wszystko to razem podgrzewamy, mieszając.  Sos gotowy:)


Ziemniaczki wykładamy na talerz i trochę rozdrabniamy nożem. Polewamy sosem. Na koniec posypujemy zielonym szczypiorem.

Bon appétit:))

Co myślicie o takim obiadku? Mnie młode ziemniaki z sosem śmietanowym smakują niesamowicie.

Cieszyliście się już młodymi ziemniaczkami? Te są moje pierwsze w tym roku:)



Ściskam Was serdecznie i życzę Wam spokojnego, pięknego wieczoru:)
PEACE