niedziela, 23 września 2018

Przyjechała zapłakana jesień...

Witajcie Kochani, u nas w okolicy zjazd starych samochodów i chyba jednym z nich przyjechała jesień, ale nie ta kolorowa, tylko bura i płaczliwa.
Czas na cieplejsze odzienie i na aromatyczną herbatkę w herbaciarni.
W domu też sobie popijam i od razu poprawia mi się humor.

A Wy co sobie serwujecie na podwyższenie nastroju w jesienną pogodę?

Uściski!:)

PEACE

piątek, 21 września 2018

Smaczna Quinoa + Małe śnieżynki szydełkowe

Witajcie Kochani, Dziś chcę się z Wami podzielić nowym odkryciem. Wypatrzyłam  sklepie komosę ryżową (quinoa) i przytargałam do domu.Okazuje się, że wybornie smakuje na zimno z warzywami. Do mojej komosy dorzuciłam paprykę, korniszony i cebulkę. Całość skropiłam lekko sokiem z cytryny.
To chyba najprostszy przepis, jaki można wymyślić, ale to ziarno smakuje wybornie już samo w sobie. Jest lekko chrupkie i delikatne. Przy przygotowaniu trzeba pamiętać tylko, aby wstępnie przepłukać dobrze komosę, bo inaczej będzie gorzka po ugotowaniu.
Tak wygląda moje skromne danie:

Znacie quinoa? Lubicie?

*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *

Na koniec śnieżynki i to coraz bardziej pasujące do aury, ponieważ u mnie dziś ochłodzenie:)
Mam dla Was schemat na tą malutką.



U Was też chłodek? A może macie piękny, słoneczny dzień?




Przesyłam buziaki!:)

PEACE