czwartek, 22 stycznia 2015

Szydełkowe ubranko dla Zombie Princess i drugie życie pudla

Pracowałam w pocie czoła i narodziła się szydełkowa, zombiastyczna kreacja dla Zombie Princess. Oprócz nowej sukienki lala dostała imię Drumia i odbyła swoją pierwszą sesję fotograficzną:)

Jak na zombinkę przystało, Drumia była trochę sztywna, trochę rozchwiana i roztrzepana. Sesja mimo wszystko jednak udała się i nowe ubranko przypadło lali do gustu. A Wam jak się podoba?:)

  Szydełkowy wzór na ubranko dla Zombie Princess trafił już do sklepiku.
.................................................................................................................................................................
Zombie Princess to naprawdę fajna lalka. Ma bardzo wygimnastykowane ciałko, a plastik w okolicy kostek jest dosyć miękki i przez to zombiastyczny:))

Bardzo podoba mi się, że Zombie Princess ma akrylowe oczy i prawdziwe rzęsy. Do tego jej włoski są przyjemnie mięciutkie. W ogóle lalka jest porządnie wykonana i niczego jej nie brakuje. Myślę też, że spokojnie nadaje się do zabawy dla dziecka...pod warunkiem, że będzie traktowana delikatnie:)
.................................................................................................................................................................

Chciałam Wam jeszcze pokazać najstarszego, żyjącego w Niewielkim Wymiarze pudla. Przywędrował ze mną z Polski i jest to pupilek kilkudziesięcioletni. Został wykąpany i otrzymał rekonstrukcje nosa i od razu poprawił mu się humor i mnie też:D

Kulek zadebiutował z Drumią w nowym filmiku Laleczkowa:) Zapraszam Was na minutową produkcję stop motion pod tytułem "Klucz do szczęścia":

Co jest Waszym kluczem do szczęścia? A może macie ich kilka?

.................................................................................................................................................................
W filmie wykorzystałam utwór "New Touch" AIRGLOW. Fantastyczna to muzyka i z efektami specjalnymi bardzo ładnie daje się zespolić:)

Kanapa w pokoju lalki jest projektem DIY. Stelaż powstał z patyczków po lodach, a reszta na szydełku. Obiecuję pokazać bliżej w przyszłości.
.................................................................................................................................................................

Przesyłam Wam uściski:))

PEACE

37 komentarzy:

  1. bardzo fajna ta sukieneczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ściskam Cię cieplutko!:))

      Usuń
  2. Niesamowity jest ten film. Napracowałas się bardzo. Sukienka jest śliczna, a lalka trochę srtaszna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że Ci się podoba, bo rzeczywiście trochę zajął czasu:))) Dziękuję:) Wyobraź sobie, że w tej serii Zombie Princess jest nawet Królewna Śnieżka:) Ja jestem zauroczona, bo wiesz, jak uwielbiam zombiaki:D
      Uściski!:))

      Usuń
  3. Sukieneczka bardzo ładnie prezentuje się na lali :)
    Filmik fajnie wyszedł, musiałaś sporo czasu nad nim spędzić.
    Klucz do szczęścia... Tak się właśnie próbuję zastanowić...
    Marzenia też, hobby, syn. I to wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Bardzo się starałam, żeby oddawała zombiastyczny charakterek lali, ale żeby też była taka życiowo swojska:) Tak właśnie było z filmem. Najpierw robienie zdjęć, sklejanie ich razem i dodawanie efektów specjalnych w międzyczasie, przejść i powiem Ci, że kiedyś miałam taki wypasiony program Sony Vegas z kilkoma pakietami efektów specjalnych, możliwością green screen itp.No po prostu program kombajn i to dopiero była zabawa:)))
      Hobby to też jest i mój klucz:)))) Dziecka nie mam i mogę sobie tylko wyobrażać, jaką wielką radość sprawia prowadzenie przez życie cząstki siebie, obserwowanie, jak się usamodzielnia, podejmuje różne decyzje, buduje swój świat.
      Przesyłam uściski dla Ciebie i synka!:)

      Usuń
    2. Dziękuję :)
      Taka zabawa z robieniem filmów to nie moja bajka :) Ale pooglądać zawsze mogę :)

      Usuń
  4. Sukieneczka super, i film tez robi wrażenie :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda te lalki mnie do siebie nie przekonują, za to taką kreację chciałabym mieć w swojej szafie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, spoko, każdy ma swojego bzika, ale cieszę się, że sama sukienka Ci się podoba:))

      Uściski!:)

      Usuń
  6. Jeszcze wdzianka dla zombi nie widziałam , ale ta laleczka całkiem całkiem :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ja ją bardzo lubię, jak na fankę zombich przystało, ale w ogóle uważam, że to fajna lala, jeśli chodzi o detale i jakość:)
      Buziole!:)

      Usuń
  7. Kiedyś bawiłam się w takie filmy poklatkowe. Świetna sprawa :)
    Lalka ma fajowy ubiór i w ogóle podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cały czas jestem pod wrażeniem rzeczy, które tak można robić i powiem Ci, że chyba dopiero się rozkręcam:) Dzięki:)))
      Buziaki!:)

      Usuń
  8. Super ta Twoja Zombie Princesse, musze podpatrzec i poszydelkowac cos takiego dla mojej pociechy. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))) Polecam takie ubranko, bo nie trzeba odczepiać dłoni, aby je założyć i dziecko bezpiecznie może lalkę ubierać:)
      Pozdrowienia!:))

      Usuń
  9. Lalka zdecydowanie nie w moich klimatach:) jakoś ostatnio mam dość horroru na co dzień, ale sukienkę ma piękną. Za film podziwiam, bo wiem ile to pracy i na prawdę "profeska" Ci wyszła. Czy kluczem do szczęścia są marzenia... no fakt, o pewnych rzeczach i sprawach mogę tylko pomarzyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Hihi, ja mam w głowie zegar, odliczający do nowego sezonu The Walking Dead:D Fajnie, że sukienka Ci się podoba. Nie no, profeska to chyba nie, ale dałam radę:) Ludzie potrafią tak pięknie robić poklatkowe filmy i wczoraj sobie patrzyłam na różne na youtube i tak mi kilka godzin uciekło gdzieś:D
      Uściski!:)

      Usuń
  10. Wonderful!!! You know where the magic lives, and you know how to make it happen. Your video feels magical, loved it! I showed it to Anna, she loved it too. Her dolls are different, but similars to yours (Monster High). Of course, out imagination is the key. "Logic will bring you from A to B. Imagination will bring you anywhere."

    The dress is adorable, good work!

    Love xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Natalia:) I have Monster High too, and they are soooo much fun to pose and dress:) That's a great quote! I'm happy you like the dress. It's my very first pattern for Zombie Princess doll.
      ♥ and kisses for Anna:) xxx

      Usuń
  11. W kolorkach jej do twarzy :) Ekstra robota. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Właśnie też bardzo jestem zadowolona z kolorów. Super, że Ci się sukienka podoba:) Pozdrowienia!:))

      Usuń
  12. Śliczna sukienusia, a kokardka urocza! Podziwiam Twój talent i ten prosty ścieg (to znaczy prosto wykonany) :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki...hihi, to miał być kołnierzyk z guziczkiem na środku:D Kochana, to tylko i wyłącznie wprawa:) Im dłużej będziesz ćwiczyć, tym równiej będzie Ci się robiło. Samo Ci się zacznie równomiernie napinać nitkę. Zobaczysz:)
      Buziaki!:)

      Usuń
  13. Świetny blog bardzo mi się tu podoba !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i cieszę się, że zostajesz ze mną!
      Pozdrawiam Cię serdecznie:))

      Usuń
  14. Filmem przeniosłaś mnie w inny wymiar, wymiar szczęścia wyobraźni. Śliczna spódniczka dla lali. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany! Nawet nie wiesz, jak się cieszę, czytając takie słowa. Dzięki za komplement:) Fajnie, że ci się podoba ubranko:)
      Uściski!:))

      Usuń
  15. Fana sukienusia. Filmik też ciekawy, musiałaś się przy nim napracować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Tak, niby taki króciutki, ale i tak sporo czasu mi zajął:))
      Pozdrowienia!:)))

      Usuń
  16. Być może dla każdego z osobna kluczem do szczęścia są zupełnie odmienne sprawy.
    Myślę jednak, że gdy się robi coś, co się kocha, gdy się robi coś dla kogoś, kogo się kocha i gdy akceptuje się otaczający nas świat (z nami w tym świecie) - to jest to uniwersalny klucz do szczęścia. A marzenia to tylko droga... droga do celu. Każdy klucz musi pasować do jakiegoś zamka, który otwiera nowe możliwości...
    Dzięki za tę prowokację artystyczną. A kiecka - podziwiam precyzję, bo jak mniemam, lalka była niewielkiego wzrostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Akceptacja to na pewno jeden z tych super ważnych kluczy, bo jak tu być szczęśliwym w świecie z innymi, kiedy ciężko jest na siebie spojrzeć. Wiesz co, akceptacja to chyba też taki trochę wytrych, bo w końcu cokolwiek by nie było, łatwiej stawić temu czoła, gdy z sobą samym żyje się w zgodzie:)
      Cała przyjemność po mojej stronie i bardzo się cieszę, że zostajesz u mnie:) Dzięki, lala jest wielkości barbiowej:)
      Pozdrowienia!:))

      Usuń
  17. ciuszek fajny - choć panienka mnie przeraża, brrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, ona jest bardzo milutka i nie przypomina tych krwiożerczych zombie:D

      Usuń