Jak Wam mija dzień? Ja wybrałam się na rynek i zrobiłam malutkie zakupy spożywcze, a teraz siedzę w domu i surfuję po sieci. Pogoda sprzyja leżeniu w łóżku z nosem pod kołderką. Na niebie chmury, wiatr wieje i ulewa wisi w powietrzu.
Z okazji tych chłodów aż sięgnęłam po kozaczki i grube rajtuzy:) Na fotkach możecie też zobaczyć spódniczkę z Oxfamu, którą ostatnio kupiłam (kolejny łup z Braderie de Lille:)).Najbardziej lubię na sobie spódniczki za kolano, a ta przyciągnęła moją uwagę również wzorkiem i kolorystyką. Do spódniczki dobrałam zwykły, bawełniany top i sweter z kapturem.
W takim stroju nie zmarzłam i wcale mi nie było za gorąco.
✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿
W ostatnim poście wspomniałam o moich dżemikach i Wasze zainteresowanie wzbudził dżem nektarynkowy. Ja się w tym dżemie zakochałam i nawet stałam się niewierna mej ukochanej truskawce:)
Są na pewno różne przepisy na dżem z nektarynek, a ten mój jest bardzo prosty i postanowiłam się nim z Wami podzielić.
PRZEPIS NA DŻEM NEKTARYNKOWY:
Składniki:
1. Nektarynki (u mnie kilogram)
2. Cukier (u mnie odmierzone pół szklanki plus mała dosypka po posmakowaniu)
Narzędzia:
garnek, kopystka, wyparzone słoiki, ściereczka, nóż, deska do krojenia
Myjemy nektarynki i w całości wkładamy do garnka. Zalewamy je wrzątkiem i oparzamy skórkę.
Ściągamy skórkę i kroimy nektarynki na malusieńkie kawałeczki.
Wrzucamy kawałeczki do garnka i ustawiamy na najmniejszy palnik i malutki płomień. Jeśli damy zbyt duży płomień, to na początku będzie ok, ale później się przypali. Pamiętamy więc o małym palniku i płomieniu.
Rozpoczynamy smażenie dżemu. Nasze nektarynki zaczną puszczać sok i tutaj już staje się bardzo ważne mieszanie, a więc kopystki w dłoń:) Najpierw możemy mieszać co jakieś cztery minuty, ale trzeba bardzo uważać. Mieszamy dokładnie do samego dna i jeśli coś przywiera, to zwiększamy częstotliwość mieszania. Dbamy, aby całkiem odchodziło od dna garnka to, co ewentualnie zaczęło przywierać.
Mieszamy dżemik do uzyskania pożądanej konsystencji. Ja mieszałam przez około 50 minut.
Do całości dodajemy cukier i dalej mieszamy. Cukier się rozpuści, jeszcze odrobinkę zagęści nasz dżem i nada mu takiej lekko żelowej gładkości.
Wrzący dżem przekładamy do wyparzonych słoiczków i obcieramy brzegi słoików, jeśli nam się coś źle wycelowało:) Słoiczki zakręcamy tak mocno, jak tylko umiemy.
Może i nie trzeba pasteryzować i wystarczy odwrócić do góry dnem. Ja jednak pasteryzuję, bo to nie zajmuje długo, a chcę być pewna, że mi słoiczki przetrwają do zimy, a więc:
Bierzemy garnek i wkładamy na dno ściereczkę. Do garnka wlewamy gorącą wodę z kranu i wkładamy słoiczki tak, aby nie dotykały ścianek garnka ani siebie wzajemnie. Poziom wody powinien być ze dwa centymetry poniżej zakrętki, a więc najlepiej wybrać słoiczki o podobnej wysokości. Doprowadzamy wodę ze słoiczkami do wrzenia. Zmniejszamy lekko gaz, aby woda cały czas się gotowała i pasteryzujemy słoiczki przez 20 minut.
Wyciągamy słoiczki z garnka i dokręcamy jeszcze wieczka, a następnie słoiczki ustawiamy odwrócone do góry dnem i zakrywamy kocykiem, aby wystygły.
Dobrze zapasteryzowane słoiczki, po wystygnięciu będą się charakteryzowały wciągniętą pokrywką i kiedy będziemy pokrywkę naciskać pośrodku, to nie będzie ona klikała.
Z kilograma nektarynek wyszły mi trzy małe słoiczki dżemu...Do sesji zdjęciowej dotrwały dwa:D
✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿
Słoiczki przyozdobiłam szydełkowymi osłonkami na wieczka. Jakoś tak mnie kręcą okrągłe gadżety szydełkowe, a to chyba przez moją słabość do okrągłych serwetek:)
Osłonki na słoiki są kordonkowe i użyłam różnych kolorów, aby było pozytywnie i pogodnie. Słoiczki w nowych ubrankach czekają sobie na zimę, a ja się cieszę ich widokiem.
Podobają się Wam tak ubrane słoiczki?
✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿
Życzę Wam miłego wieczoru i zachęcam do produkcji dżemiku nektarynkowego. Spróbujecie? A może macie własny przepis na dżem z nektarynek? ....A może niektórzy z Was w ogóle nie lubią nektarynek?:)
PEACE
U mnie leje i wieje, więc łóżko i ciepły kocyk jak najbardziej wskazane. Osłonki na słoiczki wyglądają bardzo ładnie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJa wczoraj miałam wypasioną burzę. Były pioruny, ściana deszczu i cieszyłam się, że jestem w domu. Dziękuję, miło mi, że Ci się podobają:)
UsuńPozdrowienia!:))
Musiał dżemik wyjątkowo się udać :-)))
OdpowiedzUsuńOj Kochana, pyszny wyszedł i ten jeden słoik to zeżarłam dosłownie w parę dni:D
UsuńBuziaki!:)
Świetnie , modelowo wyglądasz w tym stroju. Kolorystyka bardzo mi się podoba. Kozaczki , jak na dziś u mnie to faktycznie odpowiednie obuwie:)))
OdpowiedzUsuńKolczyki też fajne:) Bardzo fajny sweter. Właściwie wszystko. Świetnie gołąbek usiadł na dłoni- na zawołanie:)))
A dżemik wydaje się pyszny , a na pewno z tak ubranych słoiczków będzie wyśmienity:)Pozdrawiam
Cieszę się, że tak wszystko Ci się podoba. U mnie również i dziś kozakowo, choć słońca trochę więcej niż wczoraj:) Te osłonki się robiło bardzo miło, bo malutkie i w kółeczko powtarzalność i akurat słoiczki stoją na widoku, to osłonki jak najbardziej się przydają:) Zachęcam Cię do usmażenia tego dżemiku i sprawdzenia, że naprawdę bombowy:)
UsuńPozdrowienia!:)
What a great pattern on the skirt! Love how you styled it with the cardigan - the fringe is adooorable! And the jam is so deliciously pretty looking. I also love the golden walls and the trim on the door - very homey. :) Have a wonderful week! xxx
OdpowiedzUsuńI was lucky with the skirt cuz there must have been like several thousands of people passing by that stall. Somehow no one got it before me:) I was truly amazed and had this great feeling of a successful hunt:)) If you have some free time don't be shy to try out the recipe cuz it the jam is very nice and look it only needs two ingredients. I am still mesmerized by its' simplicity to prepare and yet rich taste.
UsuńI wish to say that the trim and walls were my idea but they were like this already when I had moved in. I also like it like that very much tho:)
Thanx, you too have a wonderful week! xxx
truskawkowy wielbię najbardziej na świecie :) nektarynkowy też musi być pyszny :) biało-zielona osłonka po lewej jest prześliczna :)
OdpowiedzUsuńHihi, ja tak wielbiłam do czasu tego nektarynkowego:)) Polecam Ci, gdybyś akurat miała nektarynki. Z tymi osłonkami to w ogóle się zaczęło od tego, że zrobiłam sobie takie kartonowe półeczki nad lodówką i na nich właśnie stoją dżemik, a więc na widoku. Dlatego postanowiłam trochę słoiczki ozdobić:)
UsuńBuziaki!:)
Słoiczki wyglądają uroczo. Ja też lubię mieć w spiżarni małe co nieco na poprawę humoru w jesienne dni. Fajny zestaw ciuszków! Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Cieszy mnie ich widok i mam nadzieję, że jeszcze coś przygotuję więcej. Może jakieś warzywa?:) Fajnie, że zestaw ciuchowy Ci się podoba. Pozdrowienia:))
UsuńTwój wczesnojesienny zestaw baaaaardzo mi się podoba! :-) Słoiczki z dżemem wyglądają przepięknie :-)
OdpowiedzUsuńDzięki:) ...i mówię pychotkowy ten dżemik. Jestem z niego bardzo dumna:)
UsuńBuziaki!:)
Kurcze kusisz mnie kobieto tym czego nie mogę :( , ale już tak myślę , że przetworzone owoce mniej mi szkodzą niż świeże wiec może się skusze na zrobienie dżemiku . Słoiczki w tych ubrankach bardzo mi się podobają :)
OdpowiedzUsuńJa z przykroscia stwierdzam ze sandały odstawiam już do następnego roku , bo jeszcze cały ubiegły tydzień sobie w nich chodziłam a teraz już się nie da :(
Pozdrowionka
ps. teraz będę my
Wiesz co, mam nadzieję, że dżemik Ci nie zaszkodzi. Mam Cię ochotę wyściskać po prostu, bo mi strasznie przykro, że znów trafiam na to czego akurat nie możesz. Tak mnie na te ubranka naszło, bo akurat dżemiki na widoku stoją i pomyślałam, że będzie fajnie, jak je trochę ozdobię:) Fajnie, że Ci się podobają:))
UsuńU mnie dziś w sandałach też można by było zmarznąć. Ja ci powiem, że w sumie z radością się przestawiam na cieplejsze buciorki, bo już się za nimi stęskniła:)
A jak to będziesz my? Kurczątko, znaczy się będzie Cię kilka???? Coś mi tu czarujesz:D
Uściski:)
Teraz będę myśleć o tym dżemie i znając życie to go zrobię , bo jednak bardziej "świeże " owoce mi szkodzą niż takie przetworzone .
Usuńfajnie że Indianin Ci się podoba , ale biedak trafi do pudła bo to było w sumie na żadne zamówienie ale może chętny się trafi :)
aaaa:))) Hihi, jak zrobisz dżemik, to daj znać, jak wyszedł:) Jestem bardziej niż pewna, że Indianin szybko opuści pudło:)
UsuńTe osłonki są tak piękne, że nawet puste słoiczki wyglądałyby z nimi cudownie :))
OdpowiedzUsuńNigdy jeszcze sama nie robiłam dżemu, imponujesz mi :)
Dziękuję, a słoiczki już by były puste gdyby nie moje samozaparcie:D Wiesz co, wydaje się, że to trudne, ale sama zobacz, że wystarczy wrzucić na mały gaz owoce i dosypać na koniec cukru:) Może spróbujesz zrobić?
UsuńBuziaki!:)
Kombinuję taki z pomarańczy, już od dawna za mną chodzi, może się w końcu odważę ;)
UsuńJa z pomarańczy, to jeszcze nie widziałam, a brzmi intrygująco smacznie:)
UsuńJest bardzo dobry do herbaty i jeszcze ze szczyptą cynamonu :)
UsuńNarobiłaś mi smaku:))))
UsuńNa pewno zrobię ten dżem :)
OdpowiedzUsuńU mnie pada i pada...a chciałabym, żeby troszkę chociaż grzmiało bo nawet lubię burzę :)
Jak zrobisz, to koniecznie daj znać, jak Ci smakuje. U mnie dzisiaj nawet nie pada, ale jest chłodno i szaro. Też lubię burzę, a taką jesienną to najbardziej lubię obserwować przez okno z ciepłego domku:)
Usuń
OdpowiedzUsuńHello from Spain: thanks for your visit to my blog dedicated to Barbies. Fashion and beauty are some of my passions. I really like your style. Nice pictures. I already did a follower of your blog. Keep in touch
Welcome to my blog:) I love dolls and got some myself. I really lie your stories and photos:)
UsuńHave a wonderful day!:)
Dżem nektarynkowy - takiego jeszcze nie próbowałam, ale już wiem, że na pewno by mi smakował :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba Twoja spódnica - zresztą cała stylizacja jest fajnie pomyślana :) A kozaki pewnie i ja niedługo założę, bo u nas nagle zimno się zrobiło.
O takich ubrankach na słoiczki też muszę pomyśleć :) Pozdrawiam
Pyszny jest i aż sama byłam zaskoczona:) Dziękuję. Powiem Ci, że u mnie dziś znów pogoda na kozaki, bo do chłodu dołączyła burza:)) Ja pewnie jeszcze dorobię jakieś, bo dżemiki ze śliwkowym dżemem stoją nagie:)
UsuńPozdrowienia
ładna stylizacja :) a słoiczki ślicznie ubrane :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję. Przyjemnie się takie maluszki robiło:)
UsuńPozdrowienia
Miłego dnia życzę :) Świetna spódnica :)))))
OdpowiedzUsuńDziękuję. Cieszę się, że się ostała jakoś cudownie przed wzrokiem innych buszujących:)
UsuńMiłego dnia:)
Świetnie wyglądasz, bardzo udana stylizacja :)
OdpowiedzUsuńDziękuję i serdecznie Cię pozdrawiam!:)
UsuńHejka, tak zajrzałam do Ciebie sprawdzić co słychać? ;)
OdpowiedzUsuńAkuku:) Właśnie siedzę sobie w domku i jestem w trakcie przygotowywania nowego posta. Uściski:))
Usuń