piątek, 2 września 2016

Szydełkowe kolczyki sznurkowe " Liście Dębu" - słowiański akcent + stylizacja z ludową chustą

Słowiański dąb to axis mundi. Jest ogromny, imponuje siłą, w jego gałęziach żyją bogowie, a przestrzeń wokół pnia zarezerwowana jest dla zwykłych śmiertelników. Pomiędzy korzeniami dębu wędrują umarli.
Dęby w słowiańskich świętych gajach otaczano szczególną czcią, ale nawet one nie uchroniły prastarego świata przed chrystianizacją. Nowe wierzenia zepchnęły ówczesne bóstwa z piedestałów. Czasem jednak Weles wychyla się z zaświatów i delikatnie potrząsa dębowymi gałązkami. Wtedy w słowiańskich duszach buzi się nostalgiczne pragnienie powrotu do mistycznego świata, dziś owianego tajemnicą, nieco zapomnianego, ale wciąż obecnego w zakamarkach jestestwa:)

Sznurkowe szydełkowe kolczyki są duże i lekkie. Przyjemnie dyndają w uszach i są miłe w dotyku.

Jak podobają się Wam ręcznie robione kolczyki Liście Dębu? Nosiłybyście takie?

Wyobraźcie sobie, że upał nieco odpuścił i postanowiłam wyciągnąć z szafy  ludową chustę:)

Ubrałam się wygodnie i nieco cieplej. Sama nie wiem, czy wolę tę chustę na ramionach, czy pod szyją. Jak według Was jest fajniej?

...a skoro na koniec zrobiło się ludowo, to, kto zaśpiewa "Kuku kuku, Aaha aaha, Łodiridi łodiridi dyna, Łodiridi dyna u ha" razem z pięknymi paniami?:)

Życzę Wam miłego dnia i przesyłam buziaczki!:))
PEACE

czwartek, 1 września 2016

Pyszny gulasz:) - przepis na gulasz

Witajcie Kochani, Dziś wybierzemy się do krainy cudownie aromatycznego, niebiańsko smacznego, pikantnego i jedynego w swoim rodzaju gulaszu:)) Gulasz ten naprawdę jest jedyny w swoim rodzaju, bo przepis wymyśliłam sama. Inspiracją był gulasz węgierski.

Mam nadzieję, że  ów Pyszny gulasz przypadnie Wam do gustu i że zagości na Waszych talerzach:)

PRZEPIS:
-mięso wołowe np. karkówka wołowa, ale ja mam akurat beefsteak (jeśli mamy mięso z kością, to można do gotowania dodać również kość)
-cebula
-czosnek
-czerwona i zielona świeża papryka
-ziemniaki
-słodka papryka w proszku
-sól, pieprz
-pieprz cayenne lub ostra papryka
-przecier pomidorowy
-świeży pomidor (opcjonalnie, ale dodaje smaku)
-troszkę kminku (ziarna utarte w moździerzu)
-ziele angielskie (allspice)
-tłuszcz do smażenia (smalec, ale może być również olej roślinny)
-woda


Mięso kroję w kostkę i obsmażam na dobrze rozgrzanym tłuszczu aż zrobi się złote.

Wyciągam mięso i na tym samym tłuszczu (ważne, żeby na tym samym, bo szkoda marnować smak z patelni) smażę pokrojoną w małą kostkę cebulę, paprykę (ale nie całą, bo część pokroję w większą kostkę i dodam pod koniec dla ozdoby) i pomidora (jeśli go dodaję). Pomidora nie obieram ze skórki, ale kroję w naprawdę drobniutką kosteczkę. Wtedy skórka po prostu się rozgotuje i da dodatkowy smak i witaminy naszej potrawie)


Kiedy powyższe warzywa są leciutko podsmażone dodaję mięso z powrotem i zalewam wszystko wodą, tak aby przykryła składniki. Dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek i odrobinkę soli, pieprz, pieprz cayenne, kminek, ziele angielskie (czyli wszystko, czym chcę doprawić mój gulasz)

Całość pozostawiam pod przykryciem na dość niewielkim ogniu aż do momentu, kiedy mięso będzie już przyjemnie miękkie i nadające się do jedzenia.

Teraz obieram i kroję w dość drobną kostkę ziemniaki. Wrzucam je do garnka. Część papryki, którą sobie zostawiłam do ozdoby, kroję w grubszą kostkę i dodaję w tym samym czasie co ziemniaki. Dorzucam koncentrat pomidorowy. Czekam, aż ziemniaki się ugotują i gotowe:))

Jeśli gulasz wymaga zagęszczenia, dodaję odrobinę mąki.

UWAGA: Cały czas pamiętam o tym, aby składniki gulaszu były przykryte. Jeśli wody brakuje, dolewam.

Gulasz z plackami ziemniaczanymi smakuje świetnie. Jeśli tak go podaję, to staram się, żeby jego konsystencja nie była strasznie rzadka. Jeśli jednak macie ochotę jeść go z miseczki, to bez problemu może konsystencją przypominać raczej zupę gulaszową, choć ja osobiści wolę taki gęściejszy.

Lubicie gulasz? Robicie? Sprawdzicie ten przepis?

Życzę Wam miłego dnia i ślę uściski!:))

PEACE