Mimo chłodu atmosfera była bardzo miła i czas szybko płynął. Oboje żałowaliśmy, że nie dało się zostać dłużej, ale niestety u nas metro zamyka się po północy.

Grały różne zespoły, a wśród nich HK & les Saltimbanks i Orange Blossom.

Ten pierwszy zespół porwał ludzi do tańca i słowami piosenek zachęcał do walki o równość i pokój i wytykał słabości skomercjalizowanej rzeczywistości oraz demagogicznego bełkotu itp.

Żebyście mogli poczuć klimat oto kilka piosenek HK & les Saltimbanks:
"Citroyen du Monde"
Piosenka mówi o tym, że granice są jak blizny i rany po bezsensownych wojnach. Bohater tej piosenki nie ma bojowego hymnu, ojczyzny ani prezydenta. Nie eksploatuje ludzi, nie bogaci się i raczej woli zagłodzić się na śmierć z przybyszami z innych ziem, niż walczyć z nimi i żyć sobie sielsko, gdy oni nie mają nic.
Jednych obcokrajowców wita się z otwartymi rękami, a innych traktuje jak wrogów, bo jedni są użyteczni a drudzy nie. Prawdziwy brutal skrywa się jednak tam, gdzie mówią pieniądze i ropa naftowa. Bohater piosenki ma jedno marzenie, aby Ziemia bez granic należała do wszystkich albo do nikogo.
Tekst jest naprawdę fajny i zamieszczam Wam tłumaczenie ze strony Lyricstranslate:
I don't have a war anthem nor a homeland nor a President
I have no army but that of those who want
To fight for love despite the rule of money
I have no people to exploit, no wealth to produce for my own
I have no ground to protect from these miserable people who come from around the world
And if we should starve to death together here, be welcome
Rather die than live in abundance, dressed in clothes when so many others are naked
Citizen of the world, supporter of a world without borders (X2)
There is the good foreigner who you welcome arms open wide
And there is the bad one who you hunt down as soon as he crosses your border
There is the good one, who will be useful to you
And there is the hoodlum who you don't want to see coming to your town at all
If you look for the brute, go where you talk dollars, cash and crude oil
But anyway don't look for the sheriff I shot him down when he told me he only protected the rich
Citizen of the world, supporter of a world without borders
And if you're not happy with your share, you'll take more without having to fight
There are so many losers in this world, so easy to knock down
Look at all these borders they are but dark scars
Open wounds of ancient conquests, remains of useless sacrifices
So many poor soldiers sent for the task died
While in some cosy place the colonels were celebrating the victory with champagne
There is only one dream I chase, one sentence that sounds inside of me
Beyond the borders the Earth must belong to all or to none
Citizen of the world, supporter of a world without borders
"On Lache Rien" ("Nie poddajemy się")
Piosenka zwraca uwagę na to, że prawa człowieka i demokracja giną pod interesami najbogatszych. Kłamstwa liderów politycznych, to okruszki rzucane przed proletariat, ale gdzie jest życie, tam jest walka o lepszy świat. (Piosenka z napisami)
"Ce Soir Nous Irons Au Bal"
Piosenka powstała po ataku terrorystycznym na Bataclan. Zaczyna się słowami: 'Oni chcą nas podzielić'. Bohater piosenki zastanawia się, czy uda im się odebrać nam uśmiech i czy to źle mieć nadal wiarę w to, że jesteśmy braćmi? Stwierdza, że tej nocy będziemy tańczyć na balu, razem pomiędzy kulami. Skonfrontowani ze strachem nie poddamy się. Nasza radość i umiłowanie życia są naszą siłą. (W teledysku występują osoby niesłyszące i przedstawiają tekst piosenki w języku migowym)
Mam nadzieję, że słuchało się Wam równie przyjemnie jak mnie:)
A na koniec jeszcze Orange Blossom:

Całą drogę powrotną towarzyszyła nam gęsta mgła. Lille wyglądało niesamowicie! Można było znaleźć się po prostu w bajce i nawet jakoś tak mniej doskwierała niska temperatura. Lubicie mgłę? Ja jestem wielką fanką:)

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
Chcę Wam jeszcze pokazać nową miniaturową szafeczkę. Zrobiłam ją ze szpulki po kordonku i pomalowałam farbami. Miniaturowe zawiasy ze szpilek pomogły mi w zamocowaniu drzwi.

Blat do szafki dokleiłam na końcu i w ten sposób zamaskowałam szpilki, które są powbijane od góry i od dołu i lekko przycięte. Gałki przy drzwiczkach zrobiłam z koralików i również ze szpilek. Wnętrze drzwi, w miejscach gdzie przebiegają szpilki, pogrubiłam kilkoma paskami tektury. Taki recyklingowy projekt polecam, ale uważajcie, żeby nie zrobić sobie morfologii:D
♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
Na koniec dodam, że pogoda dziś zaskoczyła mnie słoneczkiem. Rano wybraliśmy się do pobliskiej miejscowości na ryneczek z rupieciami. Niestety nadal nie udało mi się wyszukać wymarzonej miski, ale za to kupiłam sobie wymarzony kapelusik:)Od dawna chodził za mną ten fason, ale jakoś się nigdy nie złożyło i dziś udało mi się kupić taki oto kapelusik jak na ryby.
Jest to podobny fason kapelusza, jaki nosił Dale w The Walking Dead.
Podoba mi się bardzo, że mój ma sporych rozmiarów rondo i już niedługo będzie mógł się sprawdzić podczas upałów. Wydaje mi się, że pogoda powolutku przechodzi w letnią. Oczywiście zobaczymy, jak to będzie, bo przed chwilą skończyło padać:)


Lubicie nosić kapelusiki? Co powiecie na ten konkretny?:)
Teraz już przesyłam Wam ogromne uściski i życzę Wam bardzo miłego wieczoru:)
PEACE




