czwartek, 17 października 2013

Kolczyki szyte - Projekt recyklingowy

Kiedy podarły mi się spodnie, to stwierdziłam, że przerobię je na coś innego. Do materiału dorzuciłam trochę sznurka, perłowe koraliki i metalowe kółeczka oraz bigle i tak powstały kolczyki.

























Recyklingowe koczyki są lekkie i duże i przyjemnie dyndają na uszach. Do ich zrobienia nie użyłam kleju, a jedynie igłę z nitką. Rzadko szyję, ale okazuje się, że nie wyszłam z wprawy i z całości jestem zadowolona. Serca kolczyków są szydełkowe.


Podobają się Wam takie szyte kolczyki? Może macie coś podobnego w swojej kolekcji biżuterii?

Nie wyrzucajmy i wykorzystujmy rzeczy ponownie. W ten sposób pobudzimy naszą wyobraźnię, będziemy mieć coś nowego i pomożemy chronić środowisko.

Życzę Wam miłego dnia i dużo miłości do otaczającego świata.

PEACE

22 komentarze:

  1. fajne te kolczyki :)

    pozdrawiam serdecznie
    MArcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Cały czas je teraz noszę:))

      Pozdrowienia!:)

      Usuń
  2. Świetne kolczyki, bardzo pomysłowe i oryginalne. Gratuluję pomysłu,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo:) Nieraz mi się coś tak pomyśli i fajnie wychodzi:)

      Pozdrowienia!:)

      Usuń
  3. Bardzo fajny pomysł i wykonanie, kreatywna z Ciebie babka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie:)

      Usuń
  4. A ja mam alergię, mogę tylko złote nosić...
    zaraz by mi uszy spuchły przy takim metalu w uchu... buuuu...
    A tyle ładnych srebrnych kolczków i też nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam pomysł dla Ciebie! Właśnie mi przyszło do głowy:) Zamów sobie parę bigli z białego złota i z żółtego i odejmij wszystkie bigle od kolczyków. Za każdym razem możesz je wciskać na te złote bigle:) ...i jeszcze mi przyszło do głowy, że te bigle miałyby tą część, gdzie wkładasz kolczyk zagiętą tak jak łabędzia główka jakby i mogłabyś wtedy naprawdę łatwo wciskać po prostu kolczyk w taki bigiel i równie łatwo zdejmować:)

      Buziaki!:)

      Usuń
  5. Do głowy by mi nie przyszło, że można sobie takie kolczyki zrobić, są super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej♥ Nawet nie wiesz jak mi się miło zrobiło:) Bardzo, bardzo się cieszę, że Ci się podobają:)

      Uściski!:)

      Usuń
  6. Dopiero dzisiaj dotarłam do Ciebie z komentem,chociaż byłam wczesniej i ogladałam to dzieło;)Jak ja lubię te Twoje kolczyki:))Ty zawsze coś świetnego wymyślisz i tak pokombinujesz ,że sa jedyne i niepowtarzalne;)Dla mnie bomba;)
    Buziaczki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie Ci dziękuję:) Ja mam bzika kolczykowego:D

      Buziaczki!:)

      Usuń
  7. Są mega wielgache! Jak ładnie się prezentują :D Najważniejsze, że są lekkie. Mam do kompletu, czyli bransolety i wisiora, kolczyki, są ciężkie i po góra dwóch godzinach bolą mnie uszy :( Szkoda mi, że nie mogę ich nosić. Ale teraz tak myślę, że mogłabym je poddać recyklingowi ... hm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam wielgachne i lekkie właśnie:) O raju, zdecydowanie przerób sobie te kolce, bo też szkoda uszu:) Jak już je przerobisz, to pochwal się koniecznie fotami przed i po!:) Ciekawa jestem, co zmajstrujesz?:)

      Usuń
  8. Świetne kolczyki, jak zwykle u Ciebie :) Kto by pomyślał, że to podarte spodnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Miałam takie spodzie dżinowe i niestety już ze starości trachnęły:D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i witam w mych skromnych progach:)

      Pozdrowienia!:)

      Usuń
  10. to ja również będę sobie spoglądać na Twojego blogaska :) Kolczyki fajne, a recykling zawsze spoko :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję:) Bardzo się cieszę i serdecznie Cię witam:)

    Pozdrowienia!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się ze Świeżą Żoną:) super kolczasy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i przesyłam cieplutkie pozdrowienia!:))

      Usuń