sobota, 12 września 2015

Po lecie:) + golenie ubrań

Lato dobiegło końca i jestem już jak najbardziej gotowa na jesień:) Uwielbiam jesień i muszę się z Wami podzielić moją pierwszą jesienną kreacją:))

Pamiętacie, jak pisałam o torbie ubrań z Braderie de Lille? Miałam szyć z nich lalkowe ubranka, ale zdecydowałam się odratować jeden ze swetrów. Pierwotnie przydać miały mi się kolorowe cekiny, ale po gruntownym ogoleniu i wielokrotnym praniu sweter odzyskał dawną świetność.


Strasznie spodobał mi się fason z wąskimi rękawami i szerokim środkiem.



A Wy co powiecie na ten sweter i jak podoba Wam się całość z marszczoną spódniczką i pluszową marynarką?:)


_   _   _   _   _   _   _   _   _   _  

Gdyby nie golarka do odzieży, to mojego 'nowego' swetra by nie było. No więc wspomnę Wam jeszcze o tym cudownym wynalazku:)

Golarka do swetrów pozbędzie się wszelkich bobków i zmechaceń. To cudowna rzecz, którą warto mieć i z całego serca Wam polecam.

Moją dostałam już jakiś czas temu w prezencie i jest zasilana prądem z gniazdka, ale można znaleźć także golarki na baterie.

Myślę jednak, że przewodowa golarka do odzieży jest wygodniejsza, ponieważ nie trzeba pamiętać o bateriach i jest gotowa do użycia, kiedy tylko zapragniemy podratować zbobioną część garderoby.

Golarka do odzieży Easy Life spisuje się u mnie rewelacyjnie, jeśli chodzi nie tylko o szybkie, ale i bezpieczne golenie. Kiedy używa się tego rodzaju urządzeń, to o zrobienie dziureczki w golonej rzeczy jest dość łatwo. Poprzednia golarka, którą miałam lubiła wcinać materiał i nie wychapywała jakiegoś wielkiego dziurska, ale po jej użyciu trzeba było czasem mikroskopijne uszkodzenia zeszyć, aby się nie pruło. Przy Easy Life golenie jest wygodniejsze i oczywiście może się zdarzyć, że zrobi się uszkodzenie, ale wierzcie mi, że naprawdę jest to sprawa sporadyczna. Przy goleniu tego konkretnego swetra nic się nie wydarzyło, a był w stanie tragicznym.
Jeśli mamy golarkę do ubrań z tendencjami do wcinania materiału, to materiał należy bezwzględnie napinać w miarę golenia i ledwo co przykładać do niego golarkę. W przypadku tej golarki żadne napinanie nie jest konieczne. Wystarczy ułożyć nasze ubranie na płaskiej powierzchni, wygładzić i delikatnie przesuwać golarkę.
Ubrania, które nie nadają się już do założenia, można doprowadzić do stanu idealnego i jeśli zdarzy się przy tym jakieś mikro uszkodzenie, to dla mnie jest to lepsze niż miliony szpetnych bobków:)

Wiecie, że uwielbiam buszowanie po lumpeksach. Wielokrotnie zdarzyło mi się przynieść cudny łup w stanie opłakanym i dzięki golarce mogłam oddać mu stracone piękno:)

Znacie golarki do ubrań? Używacie? A może macie inne sposoby na usuwanie zmechaceń?

_   _   _   _   _   _   _   _   _   _  _   _   _   _   _   _   _   _   _   _  _   _   _   _   _   _   _   _   _   _  _   _   _

Popijając cieplutki napar z werweny, życzę Wam moi Kochani, aby Wasz weekend upływał pod znakiem relaksu i radości:) Ściskam Was serdecznie!:))


PEACE

36 komentarzy:

  1. To prawda, taka golarka to super wynalazek! najpierw miałam małą na baterie, ale baterie szybko się wyczerpywały. Teraz mam większą na prąd i jestem z niej zadowolona.
    Jak pięknie wyglądasz, a kreacja jesienna jest po prostu jak marzenie "jesiennej dziewczyny z chryzantemami" (lub bez chryzantem, za to z listkami na sweterku).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ta golarka, to sweter niestety już by był pocięty na szmatki:) Ja miałam taką bateryjną, mniejszą i baterie nawet trzymały, ale lubiła wcinać;))
      Dziękuję:)))Hihi, właśnie te listki mnie się bardzo spodobały. Teraz się cieszę, że jednak dałam swetrowi szansę i nic nie odpruwałam itp.:)
      Buziaki!:))

      Usuń
  2. I realy love your sweater) it remind me of some tribal patterns!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you:) To me it looks tribal too and these colours remind me also of some cave paintings:)
      xxx

      Usuń
  3. Hejka Pomysłowy Dobromirze :)
    Sweterek super a modelka śliczna, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana! Bardzo dziękuję:)) Uściski!:))

      Usuń
  4. A ja używam zwykłej jednorazówki do golenia swetrów. Jednak cieszę się, ze przywróciłaś życie sweterkowi. Spódniczka jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednorazówką też bardzo pomysłowo. Może wolniej to idzie, ale najważniejsze, że jednak się udaje. Powiem Ci, że jak już było po goleniu i po praniu to się zmienił naprawdę bardzo. Raz, że boby poznikały, a dwa, że tak był brudny, że normalnie kolor się ożywił i okazało się, że rękawy nie były farbowane na czarno...:D Dziękuję:)) Buziaki!:))

      Usuń
    2. przepraszam, że właśnie w tym miejscu zostawiam komentarz, ale znowu mam problem na Twoim blogu z pozostawieniem komentarza przez reklamy i banery. Mam nadzieję, że się gniewasz.

      Bardzo fajny ten sweterek a taką maszynkę chciałabym mieć u siebie😉

      Usuń
    3. spoko:) Nie wiem, czemu tak Ci się dzieje:/ W każdym razie bardzo dziękuję:) Maszynkę Ci polecam, bo super zdaje egzamin.
      Uściski!:))

      Usuń
  5. Zazdroszczę golarki do ubrań! Przydałaby mi się, oj! przydałaby mi się taka! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to Ci powiem, że to jest fajna sprawa w ogóle do wszystkiego, co się bobi. Można golić czapki, rękawiczki, poduszki itp.:) Strasznie to golenie wciąga:))
      Buziaki!:))

      Usuń
  6. A mnie się do jesieni nie spieszy, więc uparcie paraduję (czyt. marznę;)) w krótkim rękawku:) Mam taka golarkę, ale używam jej tylko do dwóch wiekowych swetrów, z którymi nie umiem się rozstać;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, ja to z kolei jestem w siódmym niebie:) Dzisiaj cały dzień pada i tak fajnie pachnie powietrze i muzyczka deszczowa relaksuje. Normalnie, mówię Ci, bajkowo:) Ja to zawsze golę nowe zdobycze z sh:))
      Uściski!:)

      Usuń
  7. Twoje ubranko bardzo mi się podoba i już jest dość jesienne. Jakiś czas temu rzeczywiście użyłam golarki na baterie, ale za bardzo mnie nie przekonała.
    Cieplutko pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Wyobraź sobie, że to już tak teraz będzie chyba cały czas pogoda właśnie na takie grubsze ubranie. Dzisiaj na przykład pada od rana i ogólnie jest bardzo przyjemnie, bo tak rześko:)
      Uściski!:))

      Usuń
  8. Nie używam golarki, ale moja siostra bardzo jest zadowolona.
    Chyba sobie wreszcie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przydaje się taka golarka. Kiedyś miałam bateryjną, a ta przewodowa to zawsze jest pod ręką, co jest fajne.
      Uściski!:))

      Usuń
  9. bardzo fajna jesienna stylizacja. w moim stylu
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i przesyłam pozdrowienia!:))

      Usuń
  10. Sweterek jest świetny, bardzo podoba mi się jego kolor i fason. Ogólnie autfit super:D
    Nie używałam nigdy golarek do ciuchów, ale może warto zacząć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Jak udało się usunąć te wszystkie bobki z niego, to nie mogłam go poświęcić na cekiny i szmateczki:) Dziękuję:)) Polecam, naprawdę dużo daje to ogolenie. Normalnie rzecz wygląda jak ze sklepu.
      Buziaki!:))

      Usuń
  11. Great sweater and look! You are ready for the Fall :-). I had such a razor too, but lost it years ago during a move. Maybe I will buy another one, some clothes need it quickly depending on the fabric! xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you:)) Oh I'm definetely ready. Fall is my favourite time of the year:)) This shaver is really great. I got mine long time ago and before I had one with batteries. I hope you'll find one to replace the one that got lost.
      Hugs:) xxx

      Usuń
  12. Świetna renowacja. Golarka do ubrań bardzo się przydaje, sama coś o tym wiem chociaż szczerze mówiąc nie mam własnej golarki, ale pożyczałam kiedyś ze sklepu, w którym pracowałam :)
    Twoja pluszowa marynarka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Oj tak, dla mnie to super sprawa, szczególnie przy zamiłowaniu do odzieży sh. Z największym bobem daje radę:) Dzięki:))
      Buziaki!:))

      Usuń
  13. Fajna golarka, zamiast wyrzucać swetry można je odratować. Muszę się chyba w taką zaopatrzyć. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśne dzięki niej można całkiem odnowić to co już się nie nadaje do oglądania światła dziennego:) Polecam:)
      Uściski!:))

      Usuń
  14. I have never tried a sweater shaver, but I could definitely use one! Especially with sweater season on its way. :)

    dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Stephanie, This is a really cool thing to have. It doesn't take very long to restore any sweater. In this one I even managed to shave between sequins parts.
      Have a wonderful day!:))

      Usuń
  15. ja równiez bardzo lubie jesień :) podobaja mi sie Twoje botki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dziś bardzo jesienna pogoda i wspaniale siedzi się w ciepełku przy oknie:)
      Dzięki:))
      Buziaki!:))

      Usuń
  16. Świetna stylizacja, super wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Powoli wskakuję w jesienne klimaty:)
      Buziaki!:))

      Usuń
  17. kocham jesienne nastroje - a bluzka
    skojarzyła mi się z Pocahontas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, no ten wzorek to ja widzę w jakiejś jaskini namalowany czy gdzieś. Te kolory są indiańskie.
      Jesień to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Dziś też było bardzo jesiennie.

      Usuń