sobota, 10 listopada 2012

Koczyki recyklingowe - indyjskie słonie

Kolczyki te powstały z drucika po zimnych ogniach i z pociętego korka od butelki oraz z dwóch zawieszek słoników, które od ponad dziesięciu lat były przy mnie, ale które dopiero teraz doczekały się  na swoje pięć minut.
Korek został pokryty warstwą starego lakieru do paznokci, którym pazurków już raczej nie dałoby się równo umalować:)



<-- na nieskończonym jeszcze ocieplaczyku :) Będą pasowały, co?:))








Wiecie, że mam zamiłowanie do dużych kolczyków a więc i te nie mogły być małe:)

Cieszy mnie bardzo, że wyszły leciutkie ponieważ same słoniki do najlżejszych nie należały i bałam się, że jak coś jeszcze dodam, to zacznie się ciągnięcie uszu, czego naprawdę nie lubię.

Obawiałam się również, iż drucik od zimnych ogni będzie zbyt giętki i kółeczka nie będą się trzymały, ale jest dobrze i wszystko się mocno trzyma.

Takie ciepłe wyszły te słonikowe kolczyki i ogrzewają moje serduszko:)


PEACE



12 komentarzy:

  1. Super! Nie wpadłam na to, że można w ten sposób użyć drucika po zimnych ogniach :) Śliczne te słoniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Wyobraź sobie, że ja wcześniej jeszcze używałam jeszcze drucika z osłonki na korku od piwa ( tutaj mają piwa w butelkach takich szampanowych z korkiem jak od szampana) i też było fajnie, ale drucik był dużo grubszy i miał tendencje do kruszenia się. Ten po zimnych ogniach jest mega giętki i w ogóle się nie łamie.

      Buziaki!:)

      Usuń
  2. Co Ty mówisz :) To się nazywa porządny recycling :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, ja mam osobowość gromadzącą:D

      Usuń
  3. Druciki po ogniach o taaak ;) - ostatnio zrobiłam z nich haczyki na koszyczki w kuchni ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pomysłowo! Ja dopiero pierwszy raz z poogniowych drucików coś uczyniłam:)

      Usuń
    2. Ale to jest fajne, że gdzieś tam w światoprzestrzeni jest ktoś kto rozumie wartość patyczka po ogniach! ;)))

      Usuń
    3. hihi...ja tak zawsze sobie wymyślam, do czego może się coś przydać i pewnie może być to denerwujące, że składuję 'śmieciuchy':)) Ale kurcze, Kurka, Ty kumasz czaczę:)))

      Usuń
    4. Kooochana, i to jak kumam - mam w chałupie tyle pudeł z przydasiami róznego pochodzenia .... a jak odkurzam, to kazdą śrubeczkę, drucik, koralik z podłogi zbieram ... do pudełka, bo się przyda ...;) .... i się przydaje ;P

      Usuń
  4. ślicznie wyglądają :) choć faktycznie w pierwszym momencie pomyślałam patrząc na słonie że muszą być bardzo ciężkie ale wcale nie widać aby Ci ucho ciągnęły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)No właśnie nie ciągną, ale troszkę je czuję na uchu. Zostały już ochrzczone pierwszym oficjalnym noszeniem na ryneczku dzisiaj:))

      Usuń
    2. Oooo..i dopiero teraz gapcia zobaczyłam, że zostałaś moim obserwatorem:) Bardzo serdecznie Cię witam!!!:))

      Usuń