niedziela, 3 stycznia 2016

Detroit Exhibition w Lille i Patison

Dziś pragnę Was zaprosić na fajną, artystyczną wycieczkę, którą sama odbyłam zaledwie parę dni temu.
Wybrałam się w Lille na bardzo ciekawą wystawę zatytułowaną Detroit. W La Gare Saint Sauver (odrestaurowanej starej stacji kolejowej) wielu artystów wystawiło swoje interpretacje tego miasta.
Można było przejść przez niezwykłą instalację John'a Dunivant "Abandon All Hope", która powstała w dużej części z desek zebranych z opuszczonych domów w Detroit. Taki artystyczny recykling jest charakterystyczny dla tego artysty. Kompozycja symbolizuje odrodzenie, które można osiągnąć wyzbywszy się fałszywych lęków, narzucanych nam przez społeczeństwo i kościół.
Robi naprawdę niesamowite wrażenie i autentycznie porusza. Ja, zbliżając się do tej konstrukcji, najpierw poczułam zaciekawienie i niepokój. Przejście przez diabelską paszczę było natomiast wielce relaksujące, ciekawe i wesołe. Okazało się, że nie ma się czego bać:)

Wyjście z diabelskiej paszczy prowadziło do sali pełnej ekranów, na których wyświetlane były krótkie historie różnych mieszkańców Detroit i zdjęcia ludzi i budynków. Przeszłość spotykała teraźniejszość i oglądało się bardzo przyjemnie.

Za ekranami mieściła się bardzo klimatyczna instalacja Scott'a Hockinga "Babel". Artysta zbudował swoją wieżę z różności znalezionych na terenie miejsca wystawy i również z elementów pochodzących z Detroit. Instalacja świetnie wkomponowała się w przestrzeń i była monumentalnie mistyczna. Spędziłam przy niej sporo czasu. Syciłam oczy i odpływałam do jakiegoś innego wymiaru.

Kolejną instalacją, o której muszę wspomnieć jest "Boofland Babylon" autorstwa Cary Loren i Michael'a Zadoorian'a. Kiedy moim oczom ukazało się to magiczne miejsce, przepadłam w kolorowej przeszłości Detroit. W moich oczach była ona czymś więcej niż historią miasta. Ujrzałam zwykłych ludzi w zwykłych domach pełnych drobiazgów. Miałam ochotę usiąść po turecku na poduszkach przed telewizorem:)

Oprócz tego na wystawie było jeszcze wiele innych, godnych uwagi, prac, takich jak rzeźby A.J. Fosik'a, czy też najmniejszy klub świata "Le plus petit club du monde"
Fanny Bouyagui, gdzie można było posłuchać sobie elektronicznej muzyki, a nawet samemu pobawić się konsoletą, a to wszystko w oprawie filmowej, która dodatkowo budowała atmosferę.
Wspaniale się bawiłam i jeśli ktoś z Was ma okazję odwiedzić La Gare Saint Sauver, to bardzo polecam. Wystawa Detroit będzie dostępna do 17 stycznia 2016 roku. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i jest to miły sposób na darmowe spędzenie wolnego czasu:)
_          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _  

Na koniec chcę Wam jeszcze pokazać derkę i uzdę. Zrobiłam je na szydełku dla konika Cali Girl, który w Niewielkim Wymiarze nazywa się Patison. To imię przyszło mi do głowy, kiedy go po raz pierwszy ujrzałam. Czemu? Nie mam pojęcia, ale w taki to sposób Topanga został Patisonem:)

Derka i uzda zrobione są z kordonka. W uzdzie są do tego metalowe elementy, które uformowałam z aluminiowego drucika i można ją zdejmować.

Patison bardzo cieszy się z tych elementów końskiego ubioru, a Wam jak się podobają?

Zapraszam Was serdecznie do odwiedzenia Laleczkowa, gdzie zamieściłam więcej zdjęć i gdzie przeczytać możecie króciutką historyjkę o Patisonie i Hadze: Patison i Haga.

Ściskam Was cieplutko moi Kochani i przesyłam buziaczki!:)

PEACE

29 komentarzy:

  1. Интересная выставка!!!
    Прекрасная уздечка и одеяло для пони!!! Красивые фото!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It truly was wonderful and I hope the next exhibition will be so exciting too:) спасибо:)) These were a lot of fun to make and Patison really needed a bridle and blanket because the original ones were missing:)
      Hugs!:))

      Usuń
  2. Interpretacje miasta? naprawdę niesamowita była ta wystawa. Chciałabym, żeby mojemu miastu przytrafiła się taka przygoda!
    Idę teraz do Laleczkowa, tam są zawsze ciekawe opowieści:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna i mam nadzieję, że kolejna pojawi się wkrótce. Lubię chodzić na wystawy do La Gare Saint Sauver, bo zazwyczaj są właśnie ciekawe i dodatkowo miłe jest to, że są darmowe. Zapraszam Kochana do Niewielkiego Wymiaru. Tym razem jest tylko takie niewielkie małe co nieco, ale mam nadzieję, że Ci się spodoba:)
      Buziaki!:))

      Usuń
  3. tak, o swego rumaka trzeba dbać -
    a zima ma być ponoć wyjątkowo
    sroga - szydełkowa uzda zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z Hagą będzie miał bardzo dobrze:)
      Dzięki:) Oryginalnej uzdy nie było w zestawie i musiałam coś wykombinować:)
      Buziaki!:))

      Usuń
  4. Oh I think I should visit more exhibitions this year too...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I hope to see some other ones too:)
      Hugs!:))

      Usuń
  5. Happy New Year, my dear! Your knitting and these little scenes you create with dolls are priceless. So touching and beautiful!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Happy New Year to you too!:) Thank you:))
      Hugs!:))

      Usuń
  6. Niesamowita ta wystawa. Właściwie o takiej nie słyszałam. Na pewno wizje artystyczne twórców były ciekawe.
    Derka i uzda są takie kolorowe. Bardzo fajne. Konik się cieszy. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, świetne wrażenia zapewniła i całkiem sporo było prac.
      Dzięki:) Buziaki!:))

      Usuń
  7. Swietna wystawa :) Ja juz wieki nie bylam na zadnej wystawie...eh brak czasu i checi ;)

    Dudnie obszydelkowalas swojego konika <3 Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już dawno nie byłam i bardzo mnie ta ucieszyła:) Dziękuję:)) Buziaki!:))

      Usuń
  8. ciekawe miejsce :) a derka i uzda wyszły bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, całe to miejsce jest niesamowite, bo to kiedyś była stacja kolejowa. Długo stała niewykorzystana, a w końcu zmieniła się w miejsce wystaw:) Dzięki:))
      Buziaki!:))

      Usuń
  9. This looks like a very interesting expo! Your little horse rider is so cute! I love what she's wearing, and also the horse blanket! Hugs xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It was so great with all the forms and colours and the cool thing was that all the installations had descriptions in French and in English so I could freely read:) Thank you:)) She's my little elf named Haga and the blanket is small but it took me a while to make, so I'm very happy you like it:) Hugs!:))xxx

      Usuń
  10. Maravilloso recorrido a través de tus ojos. Hola querida amiga un placer estar de nuevo contigo. Que el año que comenzamos sea para ti feliz y maravilloso. Un enorme beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you:) All the best to you too my dear amiga. Un enorme beso!:))

      Usuń
  11. Um lugar de excelência para exposições.
    Um excelente Ano Novo com saúde.
    Bj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. True. This place is amazing. I'm happy they didn't put it down because it works great for exhibitions.
      I wish you health and all the best for the New Year too!:)
      Bj:))

      Usuń
  12. Ciekawe miejsce, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowicie klimatyczne:)
      Buziaki!:))

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Oj tak, świetne miejsce na spędzenie dnia:) Buziaki!:))

      Usuń
  14. Twoje prace kochana i lalkowe foto-sesje jak zawsze zachwycają:)
    A ta wystawa to rzeczywiście musi być coś - chętnie bym się wybrała, gdybym miała sposobność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:))) Bardzo fajna, bo nawet jak się nie zna tego miasta i nie jest się osadzonym w amerykańskich realiach, to można wyłowić dla siebie różne treści i przeżyć emocje:)

      Usuń
  15. Bardzo ciekawa wystawa. Czuje się, że jesteś z niej zadowolona.
    Derka wygląda na bardzo ciepłą i solidnie wykonaną :)

    OdpowiedzUsuń