czwartek, 16 kwietnia 2015

Wiosna wszędzie ( wiosenna ja i małe projekty szydełkowe + niesamowita historia:))

Witajcie Kochani! Dzisiaj już się wychorowałam i jestem prawie pełna energii. Wydaje mi się, że kiedy byłam młodsza, to szybciej dochodziłam do siebie po przeziębieniach i w ogóle przechodziłam je jakoś tak lżej. Teraz zdycham i nawet nie mam siły siedzieć przy komputerze. Na szczęście nie choruję bardzo często i mam nadzieję, że od dziś będę z Wami częściej:)

A oto moja bardzo pierwsza, całkowicie wiosenna odsłona  ubraniowo-kurczakowa:P Wiosenny kurczaczek z rożna smakował wybornie i być może w nadchodzącą niedzielę znów się skuszę? W każdym razie na ulicach obecnie panuje wielka różnorodność. Niektórzy nadal chodzą w kurtkach, a inni już w szorkach i koszulkach z krótkim rękawem. Ja jestem gdzieś pośrodku:)





Malutkie Evi z Niewielkiego Wymiaru też są ubrane na wiosnę. Szydełko pognało mnie ku przewiewnym sukieneczkom i wyletnionym bluzeczkom:) Sami zobaczcie, jaki zestaw wzorów szydełkowych trafił właśnie do sklepiku. Podobają się Wam te kordonkowe kreacje?













Kapitanowi Snapowi udało się uratować wszystkie maluchy. Opracował niezły plan, a do tego spotkał pewną intrygującą istotę- pół kobietę pół węża, która to istota pomogła mu zgasić opór Wodolan i odbić maluszki. Możecie przeczytać tę historię w Laleczkowie: Na  ratunek sierotkom.




























Pozdrawiam Was serdecznie:)

PS. Kto pamięta Commodore 64?:) Tak mi jakoś podpasowała do całej historii muzyczka z The Great Giana Sisters... To dopiero była gra:)

PEACE

37 komentarzy:

  1. Witaj! Miło Cię znów zobaczyć :))) Cieszę się, że jesteś już zdrowa. Prześliczne zrobiłaś kreacje szczególnie spodenki z paskiem mnie zachwyciły! Normalnie wymiatasz Kobieto :)))))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:) Dzięki, już prawie całkiem jak nowa jestem:) Dziękuję:))) Też bardzo lubię ten zestaw ze spodenkami i kojarzy mi się ze Scooby Doo:D
      Uściski!:))

      Usuń
  2. Cudne te małe szydełkowe ubranka. U nas niby też wiosna. Wczoraj to nawet pogoda letnia była. Ludzie ubierają się różnie, bo pogoda się zmienia jak w kalejdoskopie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) Tu dziś piękne niebo i słoneczko świeci pogodnie tak. Może mi się uda wziąć którąś lalę na małą sesję foto do parku:)
      Uściski!:))

      Usuń
  3. Zerknęłam na drugi blog i widzę, ze powstają tam całe opowiadania. W wolnej chwili poświęcę temu więcej czasu. U nas też różnorodność w ubiorze. Młodzież chodzi w krótkich rękawkach, a starsi w kurtkach. Mnie jest raczej zimno. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowiłam spisać, to co siedzi mi w głowie i cały czas mam nowe lalkowe pomysły. Po prostu sam jakoś żyje ten Niewielki Wymiar. Żałuję, że nie mogę zrobić foto rzeczy, bezpośrednio z mojej głowy:D Tu w sumie wiekowo wymieszane wszystko i nie ma reguły, kto jak i co. Mnie też na razie na krótki rękawek za chłodno. Jestem straszliwym zmarzlakiem.
      Uściski!:)

      Usuń
  4. Jakoś nie umiem się przekonać do takiego kurczka. Nie lubię jak mam na talerzu coś czego się nie je (kości). Filety oczywiście jem i jestem jak najbardziej mięsożerna. Tylko te kości mi przeszkadzają...
    Śliczne ubranka zrobiłaś. Szczególnie spodobały mi się spodenki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy, z kości można zrobić coś fajnego:) Dzięki Kochana. Też lubię bardzo te spodenki i jakoś mi one wpadają pod lata 70 w tej całości i kojarzą się ze Scooby Doo:)
      Uściski!:)

      Usuń
  5. Dobrze, że wracasz do zdrowia :)
    Ubranka rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Już miałam dość leżakowania w łóżku z gorączką. Jestem strasznym leniwcem z natury, ale to było za dużo:)
      Buziaki!:)

      Usuń
  6. Stylizacja lalki nr. 1 i nr.3 sa zajebis**. Sama bym takie ciuszki chciala!
    Zycze duzo sil i zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:))Hihi, nie ma sprawy. Wpadaj do mnie, a ściągniemy miarę i Ci wydziergam:))
      Dziękuję:)
      Uściski!:)

      Usuń
  7. O lubię kurczaka z rożna :) A ubranka lalek są super. Szczególnie ta wersja ze spodniami mi się podoba. Comodore 64 pamiętam, ale ja bardziej grałam na pegasusie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też:) Tego szczególnie, bo nie jest strasznie słony, tylko tak w sam raz. Mój ulubiony sprzedawca wędziciel:D Dziękuję:) Hihi, zdaje się, że ona najwięcej ma fanów póki co:D
      Ahhh, pegasusa pamiętam. Nie miałam nigdy, ale grałam u koleżanki. Zawsze dostawałam baty na mario:))) Buziaki!:)

      Usuń
  8. Jesienią i zimą tutaj w Paragwaju często jest taka sytuacja, że jedni noszą się letnio inni zimowo :-) Twój wiosenny ubiór bardzo mi się podoba :-) Laleczki ubrane fantastycznie! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to często nie wiem, jak się ubrać i wtedy zakłam coś, żeby w razie przegrzania można było łatwo zdjąć. Nie mam wyczucia temperaturowego za grosz przy przejściowych takich pogodach i nawet na ludziach nie mogę polegać, bo jedni wyletnieni a drudzy zaciepleni:D Najłatwiej mi jest, jak jest bardzo zimno lub bardzo ciepło:) Dzięki:)
      Buziaki!:))

      Usuń
  9. Śliczne sukieneczki. I super też spodnie. Ładne i zadbane lale :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też już chodziłam w krótkim rękawku i mojej "dżinówie" ale pogoda znów zmusiła mnie do założenia zimowej kurtki... ech... Dzisiaj padał i deszcz i śnieg i grad :(
    Lalowe sukienusie są śliczne, ależ Ty masz cierpliwość tak dziergać te małe ubranka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, dziś się wybrałam w bluzie i rozważałam gołe nogi. Cieszę się jednak, że zmieniłam zdanie. Niby słoneczko piękne, ale jednak wciąż lata nie ma:) Nie jest tak ekstremalnie jak u Ciebie:) Hihi, no mam. To straszna frajda i wychodzi mniej materiału niż do pełnowymiarowych ciuszków:D
      Buziaki!:))

      Usuń
    2. ...aaa, a wczoraj uszyłam majty w paski dla lali:))))) hihi

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i też Cię pozdrawiam:))

      Usuń
  12. Grałem kiedyś na Commodore 64. Pamiętam jak przez parę minut było widać fioletowe paski i biały szum i dopiero wtedy odpalała się gra. To było przed przedszkolem, a w przedszkolu grałem na Super Nintendo i wolę jednak 16 bitów niż te 8.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, tak dostrajanie pasków śrubeczką:))))) Hyhy. Nigdy nie miałam Super Nintendo, a żałuję bo bardziej poręczne niż komputer. Pewno nikt by mnie wtedy od gier nie odspawał:D
      Pozdrowienia!:))

      Usuń
  13. U mnie niestety zimno i ponuro, królują kurtki i swetry :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś się trochę wyletniłam i prawie zmarzłam. Jednak słoneczko bywa zdradliwe:)
      Uściski!:))

      Usuń
  14. Ubranka wyszły pierwsza klasa! Widzę, że to na taką bardzo ciepłą wiosnę, wręcz zahaczającą o lato, bo na razie mogłyby zmarznąć trochę :P. Najbardziej podoba mi się żółta sukieneczka :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Hihi, prawda. Ja trochę za bardzo dałam czadu i żałowałam, że oprócz bluzy nie założyłam czegoś troszkę cieplejszego:)) Dziękuję:)
      Pozdrowienia!:))

      Usuń
  15. Świetne lalkowe kreacje! :) Twój strój też fajny. U mnie - ziiimno - bez kurtki ani rusz.
    A na Commodore - oj się grało kiedyś ;) Ale akurat tej gry, o której wspominasz nie miałam.
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) U mnie pogoda też dziś nawet kurtkowa.. Wzajemnie:)))

      Uściski!:))

      Usuń
  16. So glad to hear it's finally Spring up there, and you are feeling better! Colds can be pretty terrible. You look wonderful, and I hope all that spring chicken gives you strength, and we will see your inspiring world more often soon. :) Hugses! xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yup, Spring came tho I swear I prefer Autumn and Winter. Thank you. The cold is gone and now I definetely feel more alive:)

      xxxx

      Usuń
  17. Prawdziwa rewia mody , kreacje lalek świetne , Twoja tez mi się podoba a kurczaka bym z chęcią zjadła :)
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, dzięki:) A ja pierwszy raz w roku założyłam jeansy:D Dobry był kurczaczek.

      Uściski!:))

      Usuń
  18. też nie zdecydowałabym się jeszcze na samą krótką koszulkę czy szorty ;) ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie widzę coraz więcej odważnych ludzi, a dla mnie nadal za zimno i już:)

      Usuń